trasa

trasa

Wednesday, January 25, 2012

25 Stycznia 2012

Wczoraj dojechalem do Eryvania. Jest zimno, jade na poludnie, olac Karabach, chce jak najszybciej w cieple rejony. To jest normalne i nienormalne zycie, normalne poniewaz jest radosc, ale jest i smutek(rzadziej :), ubrania sie zuzywaja, pory roku zmieniaja... ale czasem teskona za stabilizacja. 

4 comments:

  1. Ohhh, z tym pędem w ciepłe rejony to bardzo rozumiem, sama bym chętnie gdzieś się na zimę z PL przenosiła.

    ReplyDelete
  2. Trzymaj się ciepło, Filipie! Szerokiej drogi!

    ReplyDelete
  3. bedziesz mial rece jak wokulski ;)

    ReplyDelete
  4. Bardzo dziekuje za duchowe towarzyszenie ;) Juz jest calkiem cieplo, wrecz bywa goraco, a rece cale i zdrowe -wolalbym miec fortune Wokulskiego...

    ReplyDelete