Siem Reap, Kambodza. Wczoraj nie udalo mi sie dojechac do Kambodzy, ale za to zobaczylem szkole "precadet" czyli takie wojskowe liceum, fajna sprawa, tez powinnismy miec taka placowke w Polsce. Ostatecznie kara za "overstay" byla nizsza niz sie obawialem. Podsumowujac miesiac w Tajlandii, wstyd mi ze sie tak malo jezyka nauczylem, i w sumie nieduzo widzialem. Kambodza natomiast robi wrazenie dzikszej, biedniejszej, ciekawszej, autostop tez lepiej dziala.
Super, znaczy się znów w podróży!
ReplyDeleteDuze slowa... :D
ReplyDeleteI na jak dlugo? ;)